WIZJA POWOJNIA

4 lipca 1943. W katastrofie lotniczej ginie Wódz Naczelny gen. Władysław Sikorski. Aliantom łatwiej odtąd stawiać Polskę poza idącym ku zwycięstwu sojuszem. 

 

Trzy lata po wymordowaniu przez Sowietów uwięzionej przez nich polskiej elity, Niemcy odkrywają groby jeńców z Kozielska – w Katyniu. Prawda o sowieckim bestialstwie, niewygodna dla aliantów, uznających Sowietów za strategicznego sojusznika w wojnie z III Rzeszą, staje się argumentem przeciw polskim władzom. Te bowiem – wbrew interesom geopolitycznym – odmawiają swego udziału w „kłamstwie katyńskim”.

Ponad dwa miesiące po zerwaniu przez Kreml stosunków dyplomatycznych z Rządem Polskim, ginie premier gen. Władysław Sikorski. Nikną gwarancje aliantów co do niepodległego bytu Rzeczpospolitej. Polsce grozi – po monstrualnych zbrodniach niemieckich na jej ziemiach – ponowna okupacja sowiecka. Przyszłe państwo miałoby znów samotnie stanąć nie wobec maskowanego alianta, lecz agresywnego totalitaryzmu.

 

Michał Sokolnicki (ambasador RP w Turcji) w dzienniku

Telegram z Londynu, o wynikach podróży [premiera] gen. Sikorskiego do Waszyngtonu, donosi, że […] zapewniono „solidarność z nami co do naszej granicy wschodniej”. Na podstawie miarodajnych oświadczeń prezydenta [USA Franklina D.] Roosevelta i podsekretarza stanu Summera Wellesa telegram stwierdza: „Silna i niepodległa Polska włączona jest do głównych celów wojny Stanów Zjednoczonych. Żadna decyzja bezpośrednia czy pośrednia tycząca się nas nie będzie powzięta inaczej, jak za naszą wiedzą i sankcją”.

Ankara, 6 lutego 1943

[Michał Sokolnicki, Dziennik Ankarski 19391943, Londyn 1965]

 

Z artykułu w „Dzienniku Polskim”

Niemcy ogłosili wiadomość o odkryciu w okolicach Smoleńska grobów kilku tysięcy polskich oficerów, zamordowanych rzekomo przez władze sowieckie […]. To straszliwe oskarżenie może być jeszcze jednym kłamstwem propagandy niemieckiej, mającym służyć psuciu stosunków polsko-sowieckich, mobilizacji Europy przeciw Rosji oraz zatarciu wrażenia, jakie w opinii świata wywołało ujawnienie ostatnio okrucieństw niemieckich, których ofiarą padła ludność szeregu rosyjskich miast. […]

Z drugiej strony – los oficerów polskich z obozów jeńców w Kozielsku i Starobielsku jest dotąd nieznany, będąc przedmiotem najżywszego niepokoju opinii polskiej.

Londyn, 15 kwietnia 1943

[„Dziennik Polski” z 15 kwietnia 1943]

 

Z oświadczenia Rządu Polskiego

Nie ma Polaka, który by nie był wstrząśnięty do głębi wiadomością, szerzoną przez propagandę niemiecką z największym rozgłosem, o odkryciu pod Smoleńskiem, w grobie wspólnym, zmasakrowanych zwłok zaginionych w ZSRR oficerów polskich i o kaźni, której padli ofiarą. Rząd Polski polecił 15 kwietnia swemu przedstawicielowi w Szwajcarii zwrócić się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Genewie z prośbą o wysłanie delegacji, która by zbadała na miejscu istotny stan rzeczy.

Londyn, 19 kwietnia 1943

[„Dziennik Polski” z 19 kwietnia 1943]

 

Tadeusz Katelbach (referent sekcji niemieckiej w Ministerstwie Informacji) w dzienniku

Nie wiem, co z tego wszystkiego wyjdzie. Faktem jest, że Sikorski, [wicepremier Stanisław] Kot i [minister obrony narodowej gen. Marian] Kukiel wsiedli nagle na antysowieckiego ogiera. […] Robi to wrażenie, że Sikorski wykorzystuje okazję, by zrobić zwrot o 180 stopni i by się odegrać. Nie ulega wątpliwości, że ma w sprawie Katynia za sobą opinię całego społeczeństwa.

Londyn, 20 kwietnia 1943

[Tadeusz Katelbach, Rok złych wróżb (1943), Dziekanów Leśny 2005]

 

Wiaczesław Mołotow (ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR) w nocie do Tadeusza Romera (ambasadora RP w ZSRR)

Wroga w stosunku do Związku Sowieckiego, oszczercza kampania rozpoczęta przez niemieckich faszystów z powodu oficerów polskich, zabitych przez nich samych w rejonie Smoleńska na terenie okupowanym przez wojska niemieckie, została natychmiast podchwycona przez Rząd Polski. […]

W celu „zbadania sprawy” zarówno Rząd Polski, jak i rząd hitlerowski zwróciły się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, który zmuszony jest w warunkach reżimu, terroru, szubienic i masowego tępienia ludności cywilnej uczestniczyć w tej komedii śledztwa, której reżyserem jest Hitler. […] Ta wroga kampania przeciw ZSRR została podjęta przez Rząd Polski po to, by – wykorzystując oszczercze fałszerstwo hitlerowskie – wywrzeć nacisk na Rząd Sowiecki w celu wymuszenia na nim ustępstw terytorialnych kosztem interesów Sowieckiej Ukrainy, Sowieckiej Białorusi i Sowieckiej Litwy. […]

Rząd Sowiecki postanowił przerwać stosunki z Rządem Polskim.

Moskwa, 25 kwietnia 1943

[Sprawa polska w czasie drugiej wojny światowej na arenie międzynarodowej. Zbiór dokumentów, Warszawa 1966]

 

Witold Leitgeber (kierownik referatu prasowego Sztabu Naczelnego Wodza) w dzienniku

Cała angielska prasa poranna przynosi wiadomość o zerwaniu przez Sowiety stosunków dyplomatycznych z rządem polskim. […] „Daily Worker” szaleje: rząd polski to profaszyści, antysemici, antybrytyjscy, antysowieccy, w zmowie z hitlerowcami itp. […]

Minister [Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii Anthony] Eden powiedział, że sprawę można by załagodzić, gdyby gen. Sikorski osobiście odwołał wezwanie skierowane do Czerwonego Krzyża i publicznie oświadczył, iż wycofano zarzuty. […] Generał Sikorski stanowczo odmówił.

Londyn, 27 kwietnia 1943

[Witold Leitgeber, W kwaterze prasowej. Dziennik z lat wojny 19391945, Londyn 1972]

 

Michał Sokolnicki w dzienniku

W ten sposób stworzone zostały dwie grupy w korpusie dyplomatycznym alianckim – jedna czterech „mocarstw” [Wielka Brytania, USA, ZSRR, Chiny], druga pozostałych państw „mniejszych”, względnie okupowanych. Ponad pierwszą grupą roztoczona jest kontrola ambasady sowieckiej i ustala się przekonanie, że tam, gdzie znajduje się ambasador ZSRR, nie może być proszony ambasador polski. Skutkiem tego, manifestacje i spotkania reprezentantów państw „pierwszej klasy” będą się odbywać z reguły z wykluczeniem Polski […].

Konstatujemy z chłodem a bez złudzeń, że moralne walory w tej wojnie są wątpliwe; że Polska jest niewygodna, nie tylko dla nieprzyjaciół; że sama krzywda do nikogo nie przemawia, a cierpienia nie są walorem na rynku narodów.

Ankara, 15 maja 1943

[Michał Sokolnicki, Dziennik Ankarski…]

 

Gen. Leon Mitkiewicz (współpracownik gen. Władysława Sikorskiego)

Poniedziałek. Rano, o godzinie siódmej, zbudzony zostałem nieustającym dzwonkiem telefonu. Dzwonił mjr Jędrzejewski z Waszyngtonu, meldując mi głosem drżącym od wzruszenia, że w katastrofie lotniczej przy starcie z Gibraltaru zginął gen. Sikorski. […]

Strata gen. Sikorskiego dla sprawy polskiej jest olbrzymia i niepowetowana. Nie dysponujemy mężem stanu tej miary, co on, przynajmniej tutaj – na obczyźnie.

Nowy Jork, 5 lipca 1943

[Leon Mitkiewicz, Z gen. Sikorskim na obczyźnie (fragmenty wspomnień), Paryż 1968]

 

Edward Raczyński (minister spraw zagranicznych RP) w dzienniku

Ta śmierć dramatyczna w przełomowej chwili wojny, kiedy najważniejsze i najbardziej odpowiedzialne decyzje miały zapaść przy naszym współudziale […], jest dziwnym dopustem Opatrzności. Tak dziwnym i tak dla nas groźnym, że powszechnie między Polakami powstało podejrzenie, czy Opatrzności nie wyręczyła zbrodnicza wroga ręka.

Zgon generała Sikorskiego miał ogromne echo w kołach alianckich, neutralnych i nieprzyjacielskich. Nam samym objawił, że mieliśmy u naszych sojuszników większy kapitał zaufania, aniżeli przypuszczaliśmy – że Sikorski miał sytuację międzynarodową poważniejszą i lepiej ustaloną, aniżeli Polacy byli skłonni przyznać.

Londyn, 10 lipca 1943

[Edward Raczyński, W sojuszniczym Londynie, Londyn 1997]

 

Gen. Leon Mitkiewicz

Prasa tutejsza pełna jest opisów uroczystego pogrzebu śp. gen. Sikorskiego w Londynie, w Katedrze Westminsterskiej. […] Mówi mi niedobre przeczucie, że był to pogrzeb nie tylko gen. Władysława Sikorskiego, ale żałosny pogrzeb całej dawnej Rzeczpospolitej Polskiej.

Waszyngton, 11 lipca 1943

[Leon Mitkiewicz, Z gen. Sikorskim…]

 

Stanisław Grabski (przewodniczący Rady Narodowej RP, organu doradczego Prezydenta)

Dziś, […] myśląc o naszym ustroju prawno-państwowym, stawiamy całkiem naturalnie i słusznie na pierwszym miejscu zagadnienie, przez jakie ustosunkowanie ogółu obywateli do władzy państwowej i poszczególnych jej między sobą organów możemy zapewnić Polsce jak największą siłę obronną. Cóż bowiem przyjdzie nam z naszej niepodległości – jeżeli nie potrafimy jej obronić?

Ale nie można przy tym zapominać, że nie jest jedynym celem państwa obrona całości jego granic. Bo co też przyjdzie nam z naszej niepodległości, jeśli nie da ona całemu naszemu narodowi i ogółowi jego członków lepszego pod wszystkimi względami życia, niż mieliśmy w niewoli?

Glasgow (Szkocja), 1943

[Stanisław Grabski, Myśli o dziejowej drodze Polski, Glasgow 1944]

ZESPÓŁ „NIESKOŃCZENIE NIEPODLEGŁEJ”:

Zbigniew Gluza – koncepcja, wprowadzenia

Marta Markowska – koordynacja, opracowanie

Przemysław Bogusz, Milena Chodoła,

Mariusz Fiłon, Wojciech Rodak,

Adam Safaryjski, Małgorzata Sopyło – współpraca, kwerendy

Agata Bujnowska – ikonografia