HASŁO: NIEPODLEGŁOŚĆ

15 maja 1976. W Londynie ukazuje się całościowy program działań politycznych. Objawia się tak Polskie Porozumienie Niepodległościowe w kraju.

 

 

Tuż przed VII Zjazdem PZPR (w grudniu 1975), zostaje przekazany władzom List 59, protest intelektualistów przeciwko zapowiedzianym zmianom w Konstytucji PRL, zapewniającym Sowietom wieczysty sojusz. List postuluje niezbędne wolności obywatelskie, odnosząc się zarazem do uznanego formalnie przez władze Aktu końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (1 sierpnia 1975), mającego gwarantować społeczeństwom przestrzeganie demokratycznych norm.

Na przełomie 1975/76 roku powstaje znacznie pełniejszy manifest opozycyjny. Nieduża grupa intelektualistów, skupiona wokół Zdzisława Najdera, formułuje dalekosiężny plan działań, prowadzących Polskę do odzyskania własnej państwowości. Polskie Porozumienie Niepodległościowe, wbrew powszechnemu poglądowi i praktyce, używa wprost postulatu niepodległości. Z czasem przekona do tego resztę opozycji.

 

Z wytycznych KC na VII Zjazd PZPR

Należy potwierdzić w Konstytucji historyczny fakt, że Polska Rzeczpospolita Ludowa jest państwem socjalistycznym, w którym władza należy do ludu pracującego miast i wsi, a kierowniczą siłą jest Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. […]

Realizacja wszystkich dążeń narodu polskiego związana jest nierozerwalnie z socjalizmem, z braterskim sojuszem Polski i Związku Radzieckiego, z przynależnością naszego kraju do socjalistycznej wspólnoty.

Warszawa, 4 września 1975

[O dynamiczny rozwój budownictwa socjalistycznego – o wyższą jakość pracy i warunków życia narodu. Wytyczne Komitetu Centralnego na VII Zjazd PZPR, Warszawa 1975]

 

Z listu otwartego 59 intelektualistów polskich, złożonego w kancelarii Sejmu przez prof. Edwarda Lipińskiego (ekonomistę)

„Wytyczne na VII Zjazd PZPR” zawierają zapowiedź zmiany Konstytucji. Po Konferencji [Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie] w Helsinkach, na której rząd polski wraz z 34 rządami innych państw potwierdził uroczyście Powszechną Deklarację Praw Człowieka, uważamy, że wprowadzenie tych podstawowych wolności stać się powinno nowym etapem w historii narodu i w życiu jednostek. […]

Zagwarantowanie tych podstawowych wolności nie da się pogodzić z przygotowywanym oficjalnie uznaniem kierowniczej roli jednej partii w systemie władzy państwowej. Tego rodzaju konstytucyjne stwierdzenie nadawałoby partii politycznej rolę organu władzy państwowej, nieodpowiedzialnego przed społeczeństwem i niekontrolowanego przez społeczeństwo. W tych warunkach Sejm nie może być traktowany jako najwyższy organ władzy ustawodawczej, rząd nie jest najwyższym organem wykonawczym, a sądy nie są niezawisłe.

Należy zapewnić realizację prawa wszystkich obywateli do wysuwania i wybierania swych przedstawicieli w pięcioprzymiotnikowych wyborach. Należy zapewnić niezawisłość sądów od władz wykonawczych, a Sejm uczynić rzeczywiście najwyższą władzą ustawodawczą.

Warszawa, 5 grudnia 1975

[Memoriał 59 oraz inne dokumenty i wypowiedzi związane z obroną swobód obywatelskich i zmianą konstytucji w PRL, Monachium 1976]

 

Mieczysław F. Rakowski (redaktor naczelny „Polityki”, członek KC PZPR) w dzienniku

Posiedzenie Sejmu, na którym przyjęliśmy poprawki do konstytucji. […] Wszyscy, z wyjątkiem [Stanisława] Stommy, który wstrzymał się od głosu, głosowali za przyjęciem poprawek. […] Nie muszę dodawać, że gdy opuszczałem gmach Sejmu, to poza wielkim kacem moralnym niczego innego nie czułem. Polska dokonała dzisiaj kolejnego kroku w kierunku umocnienia autorytarnych rządów.

Warszawa, 10 lutego 1976

[Mieczysław F. Rakowski, Dzienniki polityczne 1976–1978, Warszawa 2002]

 

Andrzej Kijowski (pisarz) w dzienniku

Wczoraj w telewizji straszne oglądałem widowisko: „debatę” sejmową w sprawie poprawek konstytucyjnych. […] Coraz podlej i tchórzliwiej postępują, wykonując wszystko, co im zleci zwierzchność, coraz mniej troszczą się o reputację społeczną, nie mówiąc już o dobru publicznym. […] Jeden za drugim wstępowali na trybunę i martwymi głosami dukali zadaną lekcję. Nie znalazł się ani jeden człowiek, co by jakiś ton osobisty wydał z siebie.

Warszawa, 11 lutego 1976

[Andrzej Kijowski, Dziennik 1970–1977, Kraków 1998]

 

Gustaw Herling-Grudziński (pisarz) w dzienniku

Miesiąc temu nazwałem Memoriał [List 59] w „Giornale” dokumentem o znaczeniu historycznym. Tę ocenę potwierdziła fala dalszych wystąpień przeciw zmianom i uzupełnieniom konstytucyjnym – fala, w której uderza przelanie się poza „środowisko”, jakby zapoczątkowanie ruchu ogólnospołecznego i ogólnonarodowego. Czemu to przypisać? Przecież zmiany i uzupełnienia konstytucyjne są tylko arbitralną ratyfikacją podwójnej polskiej niesuwerenności, wobec komunistycznej Monopartii i wobec moskiewskiego Nadsuwerena, czyli stanu trwającego od końca wojny. Dlaczego opieczętowanie „sytuacji realnej” podziałało nagle jak wstrząs? […]

Gierek zdecydował się prawdopodobnie zapłacić cenę konstytucji za przedzjazdową prolongatę zaufania ze strony Nadsuwerena, nie spodziewając się (jako „pragmatysta”), że po trzydziestu latach panowania „sytuacji realnej” Polacy przywiązują jeszcze wagę do podpisów i stempli.

Rzym, 12 lutego 1976

[Gustaw Herling-Grudziński, Dziennik pisany nocą. T. 1, 1971–1981, Kraków 2011]

 

Prof. Edward Lipiński w liście otwartym do Edwarda Gierka (I sekretarza KC PZPR)

Niezbędna jest w kraju opozycja. Legalna, równouprawniona, zgodna z zagwarantowaną w Konstytucji zasadą swobody zrzeszeń i zgromadzeń. Pluralizm polityczny wyraża się także w niezbędnej swobodzie ruchu zawodowego, ruchu konsumentów, wolnej prasie. […] Jestem głęboko przekonany, że ruch odnowy będzie coraz silniejszy, że nasilające się ostatnio represje nie zdołają go na dłużej powstrzymać.

Warszawa, kwiecień 1976

[Edward Lipiński, List otwarty do tow. E. Gierka, „Kultura” nr 6/1976]

 

Zdzisław Najder w Programie Polskiego Porozumienia Niepodległościowego

PPN-owi przyświecają następujące cele:

  1. Odzyskanie przez Polskę rzeczywistej suwerenności.
  2. Uczynienie wszystkich Polaków współgospodarzami naszej Ojczyzny, umożliwienie im uczestnictwa w jej rządzeniu.
  3. Wprowadzenie w życie swobód obywatelskich, zgodnych z duchem naszej przeszłości i rozwojem wolnych krajów Europy.
  4. Stworzenie ram prawnych i organizacyjnych, gwarantujących powstanie i trwałość wielopartyjnej demokracji w Polsce.
  5. Dobrobyt mierzony poczuciem ludzi, nie naciąganymi przekroczeniami wydumanych planów […]
  6. Swobodny i wszechstronny rozwój kultury i nauki polskiej.
  7. Szerokie otwarcie okien na świat, swoboda poruszania się, wymiany myśli i wiadomości.

Warszawa, maj 1976

[Program Polskiego Porozumienia Niepodległościowego w Kraju, „Kultura” nr 7–8/1976]

 

Jan Olszewski (adwokat, współautor Listu 59, współzałożyciel PPN)

Mieliśmy poczucie, że nawiązujemy do epopei niepodległościowego ruchu oporu po 1945 roku, że właściwie zaczynamy coś od nowa, dla zupełnie innej sytuacji, ale jest to pewna kontynuacja tamtej idei. I trzeba to wykorzystać dla sprawy niepodległości na drodze stopniowego wszczepiania w obieg życia intelektualnego pomysłu, że ta niepodległość jest gdzieś na horyzoncie.

[PPN 1976–1981. Język niepodległości, Warszawa 2012]

 

Andrzej Kijowski w tekście PPN Tradycja niepodległościowa i jej wrogowie

Niepodległość jako przeszłość, szansa i nadzieja jest tlenem, który utrzymuje w nas życie. Bez myśli i pamięci o niej dawno stalibyśmy się apatyczną masą bez twarzy, woli i charakteru. […]

Naszą ojczyzną jest Polska, która zmienia granice, ustroje, krajobraz, liczbę i skład swojej ludności, sojusze, zależności, okupantów, rodzaj zajęć, charakter, nawet nazwę – a pozostaje niezmienna w tym tylko, że Polacy chcą, aby była. W naszych pragnieniach i aspiracjach istnieje i będzie istnieć, póki działać będziemy na rzecz jej bytu i łączyć się myślą i pracą w jej imię. Ojczyzną naszą nie jest takie czy inne terytorium, które nam wyznaczy przemoc albo które nam przypadnie drogą targów, lecz każdy skrawek ziemi, gdzie dokonywał się i dokonuje polski los. Ojczyzną naszą jest historia, każdy jej epizod, każdy żywot poszczególny, w którym odbiły się jej koleje, każda myśl, każda idea, czy to zwycięska, czy przegrana. Ojczyzna to więcej niż państwo. Raz zrodzona w historii i raz uświadomiona jako wartość, nie umrze, dopóki ma kto do niej zwracać się myślą i uczuciem i wyrażać ją w swojej mowie. Państwo jest tylko jedną z jej realizacji – podlegającą koniunkturom, z natury rzeczy kaleką, skazaną z góry na zmiany. Można ustanowić byt państwowy zależny, podległy, niewolniczy nawet – nie wytrwa długo, jeśli żyje pojęcie ojczyzny, o której nie można myśleć inaczej jak o wolnej, bo jest wolnością samą. Państwo to koniunktura polityczna, Ojczyzna to niepodległość. […]

Oto dlaczego musimy rozwijać myśl o niepodległości.

Warszawa, marzec 1977

[„Kultura”, nr 5/1977]

 

ZESPÓŁ „NIESKOŃCZENIE NIEPODLEGŁEJ”:

Zbigniew Gluza – koncepcja, wprowadzenia

Marta Markowska – koordynacja, opracowanie

Przemysław Bogusz, Milena Chodoła,

Mariusz Fiłon, Wojciech Rodak,

Adam Safaryjski, Małgorzata Sopyło – współpraca, kwerendy

Agata Bujnowska – ikonografia